piątek, 26 lutego 2016

Co robić podczas choroby...? | 8 sposobów na nudę

         Cześć! W tym czasie dość dużo osób choruje, a podczas choroby często się nudzimy i tak naprawdę nie wiemy co ze sobą zrobić, dlatego przygotowałam kilka sposobów, aby tę nudę przezwyciężyć.

1. Domowe manicure & spa
To bardzo fajne spędzanie czasu podczas choroby. Można się zrelaksować i czuć się bardziej świeżo i pięknie, co nam jest szczególnie w tym czasie potrzebne.



2. Ugotuj coś pysznego
Jeśli masz apetyt i czujesz się na siłach możesz przygotować jakieś super danie, które z pewnością da ci lepszy humor.

3. Przeczytaj coś
Czytanie książek, magazynów czy gazet nie jest złym pomysłem i myślę, że jest bardzo odpowiednie w czasie choroby, bo z książką można spokojnie leżeć w łóżku pod kołdrą i zdrowieć.


4. Zrób koktajl
Koktajl z owoców to nie tylko coś pysznego, ale również zestaw wielu witamin i energii, która jest zdecydowanie potrzebna podczas choroby.


5. Posprzątaj pokój
Wiadomo, że czasem nasz pokój nie należy do najczystszych, dlatego skoro mamy czas możemy go wysprzątać i cieszyć się czystością...

6. Obejrzyj swój ulubiony serial
Czasem nie zdążamy z obejrzeniem kolejnych odcinków naszego ulubionego serialu, dlatego możemy to zrobić podczas choroby. A do tego nie musimy ruszać się z łóżka, jedynie oglądamy.


7. Zrób plan na przyszły tydzień
Podczas choroby można zaplanować sobie rzeczy, które musisz zrobić w przyszłym tygodniu. Wtedy będziesz bardziej zorganizowana i nie zapomnisz np. o nauce do sprawdzianu.

8. Nadrób zaległości
Ostatnia rzecz, którą zapewne nikomu nie chce się robić to nadrabianie zaległości. Podczas choroby możesz w domu uczyć się tego, co twoja klasa przerabia w szkole (jeśli masz siłę), a dzięki temu później po powrocie do szkoły będzie ci łatwiej.

I to by było na tyle. Mam nadzieję, że post Wam się spodobał. Do następnego razu!

sobota, 20 lutego 2016

TAG SZKOŁA | 15 pytań o szkole

    Hejka, dawno nic nie pisałam. Nie miałam pomysłu na kolejny post, a nie chciałam nic pisać na siłę. Szkoła też w tym miała trochę udziału. Jednak dzisiaj mam dla Was tag o szkole, który zawiera 15 pytań. Zapraszam do czytania.

1. O której wstajesz do szkoły?
~ Zazwyczaj budzik dzwoni mi 3 razy co pięć minut od 6:45, ale i tak przeważnie wstaję z łóżka po 7.
2. Ulubiony nauczyciel?
~ Lubię panią od niemieckiego.
3. Z jakiego przedmiotu jesteś najlepsza?
~ W sumie to nie wiem. Są przedmioty, z których mam dobre oceny , ale ich nie lubię. Ale przedmiot, z którego mam dobre oceny i go lubię to niemiecki.
4. Plecak czy torba?
~ Plecak, bo jest znacznie wygodniejszy niż torebka. Czasami chodzę też z torebką, gdy jest mniej rzeczy do zabrania.

5. Malujesz się do szkoły?
~ Tak.
6. Jak zazwyczaj jesteś ubrana w szkole?
~ Zazwyczaj noszę spodnie, bo w sukienkach i spódnicach źle się czuję. Do tego jakaś bluzka i coś do narzucenia, ale to już zależy od pory roku.
7. Czy jesz w szkole drugie śniadanie?
~ Tak.
8. Przedmiot, z którego jesteś słaba.
~ Na pewno fizyka.
9. Czym jeździsz do szkoły?
~ Chodzę na nogach.
10. Zmieniasz buty w szkole?
~ Zależy jaka jest pogoda.
11. Czy lubisz ćwiczyć na wf'ie?
~ Niektórych ćwiczeń nie lubię robić, ale lubię grać (siatkówka, koszykówka).
12. Jak czujesz się w swojej szkole?
~ Chodzę do mojej szkoły już dziewiąty rok, więc jestem do niej już przyzwyczajona.
13. Czy masz w klasie/szkole grupę bliskich ci osób, czy raczej zadajesz się z każdym?
~ Grupę z klasy.
14. Czy nosisz do szkoły biżuterię?
~ Zazwyczaj tak i najczęściej zegarek.
15. Czy w zeszłym roku miałaś na świadectwie czerwony pasek?
~ Tak.

Mam nadzieję, że Wam się ten post spodobał. Do następnego razu!

poniedziałek, 1 lutego 2016

Mój wyjazd w góry | FERIE

    Cześć wszystkim! Dziś poniedziałek i niestety koniec moich ferii. W pierwszy ich tydzień byłam w górach. Pojechałam tam z rodziną i razem jeździliśmy na nartach jak praktycznie każdego roku odkąd pamiętam. 

 
Bardzo lubię jeździć na nartach i każdego roku staram się coraz bardziej doskonalić swoje umiejętności.



 W tym roku spróbowaliśmy również jeżdżenia na torze saneczkowym i było naprawdę fajnie. Aby tam dojechać musieliśmy wyjechać samochodem na bardzo wysoką górę.


 Tak jak w ubiegłych latach poszliśmy na snowtubing, czyli szybka jazda pontonem po śniegu. Najgorzej jak się jedzie tyłem. Bolał mnie wtedy brzuch, ale dodawało to adrenaliny.


 Naprzeciwko naszego miejsca noclegu były 3 skocznie narciarskie, na których często trenowali skoczkowie. 



A jak wy spędziliście, spędzacie lub spędzicie ferie?

Do następnego razu