Cześć wszystkim! Dziś poniedziałek i niestety koniec moich ferii. W pierwszy ich tydzień byłam w górach. Pojechałam tam z rodziną i razem jeździliśmy na nartach jak praktycznie każdego roku odkąd pamiętam.
Bardzo lubię jeździć na nartach i każdego roku staram się coraz bardziej doskonalić swoje umiejętności.
W tym roku spróbowaliśmy również jeżdżenia na torze saneczkowym i było naprawdę fajnie. Aby tam dojechać musieliśmy wyjechać samochodem na bardzo wysoką górę.
Tak jak w ubiegłych latach poszliśmy na snowtubing, czyli szybka jazda pontonem po śniegu. Najgorzej jak się jedzie tyłem. Bolał mnie wtedy brzuch, ale dodawało to adrenaliny.
Naprzeciwko naszego miejsca noclegu były 3 skocznie narciarskie, na których często trenowali skoczkowie.
A jak wy spędziliście, spędzacie lub spędzicie ferie?
Do następnego razu